Powrót do bloga, a dawno mnie tu nie było…

Co u mnie? Ciągle fotografia. I to w różnych odsłonach: Rodzinne kadry, które nie są tylko pamiątką Robię zdjęcia rodzinne, ale nie te z tłem w choinki. Tylko takie, gdzie dzieci się wygłupiają, mama śmieje się naprawdę, a tata… no dobra, tata też się śmieje. Plener, dom, park, łąka – … Czytaj dalej…

1 grudnia. Czas na serio pomyśleć o prezentach. Może sesja zdjęciowa?

Proszę Państwa, nastał nam grudzień. Jeszcze nie tak dawno byliśmy na wakacjach, biliśmy osobiste rekordy sportowe, nasze dzieci szły do szkoły, czasem „ten pierwszy raz”, o świętach myśleliśmy jak o czymś bardzo odległym. Tymczasem znienacka, w środku krzątaniny końca roku, odczuwając już zagęszczenie spraw i tematów w pracy nadszedł pierwszy … Czytaj dalej…

Poniedziałek. Noo, mogę w końcu trochę odsapnąć :)

Wiem, jestem małpa. Wy pewnie czytacie ten wpis w środku poniedziałkowego, szarego i być może nieciekawego dnia w biurze. Na moje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że dzisiaj mogę odpocząć gdyż bardzo pracowicie spędziłem 3 dni weekendu, bo sesje zaczęły się już w piąteczek… 🙂 British School Warsaw. Mój ulubiony warszawski Hogwart, … Czytaj dalej…

Rodzinna fotograficzna sesja świąteczna – zamów mnie już dzisiaj :)

Zbliżają się dla wielu najważniejsze święta w roku – Boże Narodzenie. A na pewno najbardziej wyczekane dla najmłodszych członków naszych rodzin – nasze dzieci. Anglosaska tradycja pozowanych zdjęć świątecznych, koniecznie w gronie rodziny, z dziadkami, rodzicami, gromadką słodkich dzieci i domowych ukochanych zwierząt, zaczyna się powoli rodzić i w Polsce. … Czytaj dalej…

Ostatnio mam smaka na B&W, listopad robi swoje :)

Jeszcze tydzień, dwa, temu byłem w apogeum zachwytu nad kolorami jesieni. Bo to według mnie, najpiękniejsza pora roku – oczywiście pod względem fotograficznym, niekoniecznie pogodowym. Kiedy trafimy na przerwę w deszczu, a może nawet będziemy mieli szczęście do odrobiny słońca, powstać mogą zdjęcia jak na przykład te… Ale im dalej … Czytaj dalej…

Sesja rodzinna w domowych pieleszach – najlepiej :)

Może pamiętacie wpis o fotograficznej sesji mojej wnusi Julci i rodzinki? Tej studyjnej? Na wszelki wypadek, znajdziecie go pod tym linkiem. To było „dawno temu”. Dzisiaj Jula skończyła 4 miesiące. 1/3 roku 🙂 W ostatnie odwiedziny do Marty, Michała i wnusi zabrałem plecak fotograficzny. Zawsze można robić zdjęcia iPhonem, ale … Czytaj dalej…