Powrót do bloga, a dawno mnie tu nie było…

Co u mnie? Ciągle fotografia. I to w różnych odsłonach: Rodzinne kadry, które nie są tylko pamiątką Robię zdjęcia rodzinne, ale nie te z tłem w choinki. Tylko takie, gdzie dzieci się wygłupiają, mama śmieje się naprawdę, a tata… no dobra, tata też się śmieje. Plener, dom, park, łąka – … Czytaj dalej…

Czy na wakacje w ogóle zabierać aparat czy wystarczy smartfon? Oto jest pytanie :)

Na przełomie marca i kwietnia kilka dni spędziłem w Rzymie. Romantycznie, bardzo aktywnie turystycznie, oczywiście fotograficznie i w ogóle tam już była cudowna wiosna. Na wyjazd zabrałem swojego „pracowego” Nikona D750 i dwa obiektywy: świetnego zooma do miasta, Nikkora 24-85/3.5-4.5 oraz niezbędnego w każdej fotograficznej torbie Nikkora 50mm. A w kieszeni, … Czytaj dalej…

Prawdziwego i szczerego szczęścia rodzinnego w Photoshopie nie wystrugasz :)

W kolumnach domowego stereo zapętlone od rana świąteczne płyty, kolorowa choinka cieplutko świeci w kącie, podzielę się z Wami jeśli pozwolicie kilkoma wrażeniami z wczorajszej sesji świątecznej w rodzinie Państwa B. Jeśli pamiętacie ten wpis, to właśnie tego rodzaju projekt miałem wczoraj przyjemność realizować. Zostałem – jak się okazało po otwarciu drzwi, … Czytaj dalej…

Crossfit. Miałem przyjemność fotografować jego piękniejszą stronę :)

Tak, dokładnie tak. Fotografowałem męski crossfit, Michała i jego przyjaciół, trenerów z Crossfit Dock, a w ostatnią niedzielę z prawdziwą przyjemnością robiłem zdjęcia Ani Fritz–Fabijanek i Kasi Wrzosek.  Ania i Kasia to – jak mnie skorygowały, nie trenerki, a pasjonatki crossfit, zawodniczki, sportsmenki. Niech będzie. Jakby ich nie nazwać, są … Czytaj dalej…