Sesja fotograficzna niejedno ma imię. Za to jest fajnym prezentem pod Choinkę :)

Nazywam się Tomasz Puchalski i jestem fotografem. Nie byłem nim zawsze, ale od ponad 10 lat moje życie jest związane z fotografią. Od kiedy zarabiam nią na życie, mogę się nawet nazywać profesjonalnym fotografem 🙂 Z własnego, osobistego doświadczenia wiem jak bardzo ważne są dobre zdjęcia. Pierwsze jakie mi przychodzą do głowy, to te które … Read more

Są wakacje, można trochę zaszaleć na rowerze z kumplami. I nagrać to i owo z kieszonki…

Napiszę to po raz kolejny – gdyby mnie ktoś parę lat temu zapytał co sądzę o przejechaniu na rowerze więcej niż 50-60 km, odpowiedziałbym, że nic. Że to niemożliwe, przynajmniej nie dla mnie. Może dla zawodowców, takiego na przykład Szurkowskiego 🙂

iPhone 6s. Widziane Chełmońskim…

Dzisiaj, po mniej więcej 2 lat aktywnego wkręcania się w (bardzo!) amatorskie kolarstwo szosowe, dystans 100 km jest standardowym treningiem na 3h z ogonkiem, a od czasu do czasu ma się ochotę na coś dłuższego…

Zanim przejdę do zdania krótkiej relacji z niedzielnego wypadu do Kazimierza, muszę z niezwykłym szacunkiem powiedzieć, że mam przyjemność znać i często razem jeździć z kumplami/kumpelami, którzy/które mają za sobą takie imprezy jak rajd dookoła mazurskich jezior, czyli non-stop ponad 600 km, a kilku “wariatów” jeździ regularnie Bałtyk–Bieszczady czyli dokładnie 1008 km. 

To jest już poza moim pojęciem. Naprawdę, bez kokieterii. Ale już ok. 300 km czemu nie 🙂 W ostatnią niedzielę, z grupą kumpli wybraliśmy się do Kazimierza Dolnego i z powrotem

Całość relacji ubrałem tym razem w formę filmu, na który zapraszam. Co to ma wspólnego z blogiem fotografa? Wiele. Na przykład to, że całość materiału nakręciłem lub sfotografowałem iPhonem. 

To niezła rewolucja przyznacie. Dzisiaj iPhone w kieszonce kolarskiej koszulki potrafi zrobić cuda. Takie czasy. Fajne, korzystajmy z dobrodziejstw nowych technologii, ale… rower można mieć i taki z 1978 roku. Stalowy, klasyczny 🙂

 

 

Portret trenera crossfit czyli trenuj z Miśkiem

Mój najstarszy syn Michał do pracy chodzi do boxu. Ale nie takiego jaki przychodzi Wam na myśl, w open space na Domaniewskiej czy innym korpo biurze w Mordorze. On, od kilku lat chodzi do Box-u Crossfit, bo tak nazwali sobie te miejsca, gdzie wycisną z Ciebie ostatnie poty, a Ty jeszcze za to z uśmiechem … Read more

Crossfit. Miałem przyjemność fotografować jego piękniejszą stronę :)

Tak, dokładnie tak. Fotografowałem męski crossfit, Michała i jego przyjaciół, trenerów z Crossfit Dock, a w ostatnią niedzielę z prawdziwą przyjemnością robiłem zdjęcia Ani Fritz–Fabijanek i Kasi Wrzosek.  Ania i Kasia to – jak mnie skorygowały, nie trenerki, a pasjonatki crossfit, zawodniczki, sportsmenki. Niech będzie. Jakby ich nie nazwać, są pięknymi i wysportowanymi młodymi kobietami … Read more

1 grudnia. Czas na serio pomyśleć o prezentach. Może sesja zdjęciowa?

Proszę Państwa, nastał nam grudzień. Jeszcze nie tak dawno byliśmy na wakacjach, biliśmy osobiste rekordy sportowe, nasze dzieci szły do szkoły, czasem “ten pierwszy raz”, o świętach myśleliśmy jak o czymś bardzo odległym. Tymczasem znienacka, w środku krzątaniny końca roku, odczuwając już zagęszczenie spraw i tematów w pracy nadszedł pierwszy dzień grudnia. Tadam! Nieodwołalnie jak … Read more

Poniedziałek. Noo, mogę w końcu trochę odsapnąć :)

Wiem, jestem małpa. Wy pewnie czytacie ten wpis w środku poniedziałkowego, szarego i być może nieciekawego dnia w biurze. Na moje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że dzisiaj mogę odpocząć gdyż bardzo pracowicie spędziłem 3 dni weekendu, bo sesje zaczęły się już w piąteczek… 🙂 British School Warsaw. Mój ulubiony warszawski Hogwart, dla którego mam przyjemność realizować … Read more

Sesja sportowa crossfit czyli… trenuj z Miśkiem :)

Kiedy mój najstarszy syn Michał zaczynał parę lat temu przygodę z crossfit, nie przypuszczałem, że spotkamy się kiedyś na fotograficznej sesji podczas treningu tej arcytrudnej i ciekawej dyscypliny… Na zdjęcia umówiliśmy się w “Crossfit Dock“, miejscu (nazywają je boxami) gdzie Misiek, który w międzyczasie zrobił uprawnienia i certyfikat trenera, prowadzi zajęcia i sam trenuje. W … Read more

Zdjęcia iPhonem? Tak, pamiętaj tylko o obróbce!

Kiedy jadę na trening albo na luźną przejażdżkę, zawsze mam przy sobie kilka rzeczy: pompkę, zapasową dętkę, klucze rowerowe, bidon i… telefon. Poza oczywistymi funkcjami, mój wysłużony iPhone 5s “robi” na takich wyjazdach za aparat fotograficzny. Czasem na zmianę z kamerką sportową, wszystko zależy od tego co i jak fotografuje. Jak podczas jazdy, to oczywiście … Read more

What Ala bikes? Photo maybe?

Zanim dostanę setki maili od wiernych czytelników mojego bloga (ale bym chciał, hi, hi) wyjaśniam – nie, nie zrobiłem literówki w tytule. Tak miało być, “What Ala bikes“. Bo chcę napisać jakie miałem szczęście i przyjemność zaprosić wczoraj przed obiektyw Alę Zajączkowską, świetną kumpelę z ekipy “Cyklista z Warszawy“, kolarkę i kobietę o wielu zainteresowaniach … Read more

315 kilometrów zapisanych na kliszy…

Wczoraj po raz pierwszy w życiu przejechałem na rowerze ponad 300 km. Dokładnie 315, a jak ktoś ciekaw szczegółów, to wszystko znajdzie na Stravie. Zanim przejdę do meritum wpisu, chciałbym podziękować “Girls on bike” za pomysł, zaproszenie i “moderowanie” wycieczki, Michałowi za centrowanie koła w warunkach polowych, a mocniejszym wszystkim za koło. Mimo kraksy, bolącego … Read more