14. Charytatywny Turniej Siatkówki Plażowej Branży Nieruchomości JLL: emocje, zdjęcia i Milion dla Fundacji Ronalda McDonalda

Zawodnicy D&D w akcji podczas charytatywnego turnieju siatkówki plażowej JLL, emocje sportowe na plaży

To nie był zwykły turniej. To była eksplozja emocji, relacji i wspólnego celu, który połączył wszystkich w czymś naprawdę wyjątkowym! Przez mój obiektyw widziałem nie tylko akcję na boisku – skoki, bloki, zwycięskie okrzyki – ale przede wszystkim ludzi z pasją, którzy grali nie tylko o puchary, ale o coś … Czytaj dalej…

Powrót do bloga, a dawno mnie tu nie było…

Co u mnie? Ciągle fotografia. I to w różnych odsłonach: Rodzinne kadry, które nie są tylko pamiątką Robię zdjęcia rodzinne, ale nie te z tłem w choinki. Tylko takie, gdzie dzieci się wygłupiają, mama śmieje się naprawdę, a tata… no dobra, tata też się śmieje. Plener, dom, park, łąka – … Czytaj dalej…

Verva Street Racing czyli nie samym portretem biznesowym fotograf żyje :)

Jak myślę o imprezie „ORLEN Verva Street Racing”, którą odwiedziłem i fotografowałem dla jednego z Klientów w ostatnią sobotę, to przypomina mi się tytuł filmu Nikity Michałkowa „Spaleni słońcem” 🙂 Było słonecznie. Było upalnie. Było jak w lipcu, a nie w połowie września. Było tłoczno, bardzo tłoczno. Nie zdawałem sobie sprawy … Czytaj dalej…

Zdjęcia iPhonem? Tak, pamiętaj tylko o obróbce!

Kiedy jadę na trening albo na luźną przejażdżkę, zawsze mam przy sobie kilka rzeczy: pompkę, zapasową dętkę, klucze rowerowe, bidon i… telefon. Poza oczywistymi funkcjami, mój wysłużony iPhone 5s „robi” na takich wyjazdach za aparat fotograficzny. Czasem na zmianę z kamerką sportową, wszystko zależy od tego co i jak fotografuje. … Czytaj dalej…

What Ala bikes? Photo maybe?

Zanim dostanę setki maili od wiernych czytelników mojego bloga (ale bym chciał, hi, hi) wyjaśniam – nie, nie zrobiłem literówki w tytule. Tak miało być, „What Ala bikes„. Bo chcę napisać jakie miałem szczęście i przyjemność zaprosić wczoraj przed obiektyw Alę Zajączkowską, świetną kumpelę z ekipy „Cyklista z Warszawy„, kolarkę … Czytaj dalej…

315 kilometrów zapisanych na kliszy…

Wczoraj po raz pierwszy w życiu przejechałem na rowerze ponad 300 km. Dokładnie 315, a jak ktoś ciekaw szczegółów, to wszystko znajdzie na Stravie. Zanim przejdę do meritum wpisu, chciałbym podziękować „Girls on bike” za pomysł, zaproszenie i „moderowanie” wycieczki, Michałowi za centrowanie koła w warunkach polowych, a mocniejszym wszystkim … Czytaj dalej…

Bo najlepiej kiedy czarne chmury na horyzoncie

Jestem z tego rocznika, który z wypiekami na twarzy oglądał w TVP serial „Czarne chmury„. Oj, jak ja się bałem, że to zaraz koniec odcinka, a kończyli skubańcy zawsze w takim momencie, że ach, napięcie było w zenicie i bach, napisy końcowe. I cały tydzień czekania… Może dzisiaj byłbym bardziej … Czytaj dalej…

Zapętleni na maxa. I tak co tydzień.. :)

Wybrałem się dzisiaj po raz pierwszy bardziej świadomie, bardziej z bliska zobaczyć o czym dokładnie jest słynna w warszawskim światku kolarskim „Pętla Kopernika„. Ba, przejechać też tę pętlę, a co. Oni jadą ich podczas cotygodniowego treningu/wyścigu 10, kobiety 8. Pętla ma ok. 3 km, dwa zacne podjazdy, kostkę na Karowej, normalny … Czytaj dalej…