Każde wyjątkowe wydarzenie potrzebuje swojej ukrytej siły napędowej. Taką siłą są wolontariusze Fundacji Ronalda McDonalda – ludzie, którzy zamiast szukać rozgłosu, koncentrują się na pomaganiu. To dzięki nim każda inicjatywa Fundacji ma prawdziwie ludzki wymiar.
Podczas 14. Charytatywnego turnieju siatkówki JLL spotkałem grupę osób, które autentycznie budują wspólnotę. Ich energia przejawiała się zarówno w prostych gestach pomocy, jak i w serdeczności wobec uczestników. Wydawanie pakietów startowych, doping, uśmiech – to małe akcje przekładające się na poczucie wsparcia i bezpieczeństwa dla rodzin przybyłych na wydarzenie.
Wolontariat według Fundacji to ciche zaangażowanie, codzienna „praca u podstaw”, budowanie relacji oraz gotowość do wsparcia – bez oczekiwania na nagrody czy fanfary. Największą nagrodą jest tu uśmiech na twarzach dzieci i wdzięczność rodzin.
Wieczorem emocje sięgnęły zenitu podczas gali charytatywnej i licytacji. Były to chwile pełne radości, adrenaliny i wzruszeń – to właśnie dzięki cichym bohaterom, którzy czuwali nad każdą drobnostką, te momenty na długo zostaną w naszej pamięci.

Wśród wielu niezapomnianych chwil podczas turnieju, jedną z nich było moje selfie z Kasią Rodziewicz, Prezes Fundacji Ronalda McDonalda. Znamy się od dawna – lubimy się i od czasu do czasu współpracujemy przy fotograficznych projektach, które zawsze pełne są pozytywnej energii.
Podziwiam Kasię za jej siłę w działaniu i nieustanne inspirowanie innych do zmian na lepsze. Nasza krótka rozmowa podczas wydarzenia to dla mnie kolejny dowód na to, ile można osiągnąć, stawiając w centrum drugiego człowieka i budując relacje oparte na autentycznym zaangażowaniu.
Jako wolontariusz, w swojej niebieskiej koszulce, doświadczyłem z bliska atmosfery wsparcia oraz zgrania całej ekipy. To nie tylko formalne stanowiska czy oficjalne role – tu każdy jest ważny, a wspólne chwile budują autentyczną energię do dalszego działania.
Jeśli masz potrzebę zmieniania świata – tu znajdziesz ludzi podobnych do siebie. Fundamentem społeczności wolontariuszy Fundacji jest przekonanie, że „pomagam, bo lubię” to coś, co naprawdę zmienia rzeczywistość!
Poniżej w galerii kilka zdjęć z wydarzenia. Dołączę także fotografie z wieczornej gali z licytacją i towarzyszącymi jej emocjami























Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.